Czytanie bez liter

Tak się zastanawiam ile jest światowych (a może i polskich) marek, którym udało się stworzyć i tak ograć logo, że aby je przeczytać nie potrzeba ani jednej literki? Mam nadzieję, że niniejszym wpisem wkładam kij w mrowisko designerów 🙂

Te dziewięć logo czytamy bez problemu, prawda?

logos

Jaką trzeba być marką aby logo było czytelne mimo, że nie zawiera ani jednego znaku alfanumerycznego, jest tylko ikoną, sygnetem?

Nie trzeba być starą marką co pokazuje:

twitter

 

Branża też nie jest bardzo ważna, bo przecież równie dobrze czytamy

shell jak i playboy

Grupy docelowe też nie mają znaczenia bo przecież

wwfnike

mogą mieć zarówno zazębiające się jak i rozłączne grupy.

To może w takim razie obrazek powinien odpowiadać nazwie, tak jak w przypadku

apple

Też raczej nie. Apple ma najbardziej oczywiste logo a świecie – wręcz naiwne, ale nie umniejsza to ani wartości marki ani nie przynosi nikomu ujmy.

Nie każdy rozpoznaje na pierwszy rzut oka to

BP ale z takim znaczkiem już jest łatwiej BP_grey

 

Podobnie jest w tym przypadku

levis_1levis

Zatem o co chodzi?

Otóż stawiam odważną tezę, że rozpoznawalność logo idzie w parze ze strategią i konsekwencją w komunikacji. A tak na prawdę jest jej konsekwencją. A dobra komunikacja sprawia, że nazwa i litery w logo nie są nikomu do niczego potrzebne.

Co Wy na to?

Wszystkożerna hybryda technicznego wykształcenia z kreatywnym, komunikacyjnym i biznesowym doświadczeniem. Specjalista strategicznego zarządzania marką. Sprawca zmaterializowanej szkłem użytkowym marki overpremium KROSNO D'SIGN. Twórca i Partner marketingowej kancelarii audytorskiej BrandAuditors, autor tego właśnie bloga, współtwórca Klubu Strategów Marketingu oraz współautor książki „Po prostu strategia. Instrukcja budowy i obsługi silnej marki”. Współpracuje z firmami z wielu sektorów: internet i media, FMCG, bankowość, ubezpieczenia, IT, telekomunikacja, opieka zdrowotna. Jedyny strateg w Polsce, który służbowo siedział na Pudelku. Prawdopodobnie jedyny strateg, który swoją zmaterializowaną strategię może oglądać w muzeum.

5 thoughts on “Czytanie bez liter

  1. hm… czyli warunkiem koniecznym i wystarczającym osiągnięcia rozpoznawalności logo jest strategia i konsekwentna komunikacja? A czy nie jest tak, że taką tezę łatwo „dopisać” do marek, które już tę rozpoznawalność osiągnęły?

    1. W odpowiedzi odniosę się najpierw do drugiego zdania wpisu 🙂
      I dopowiem pytaniem – czy nieograny twór, taki bez swojej historii, bagażu i może czasem kilku siwych włosów można zupełnie bez zająknienia nazwać marką?

  2. taaa to taki jakby zaistnieć jako „celebryta”, który nieustannie nosi na głowie papierową torbę. Można? można.

    ps. z tym, że każdy pozniej może sobie taką torbę na łeb przywdziać i jesteś już zupełnie nierozpoznawalny mimo wszystkich twoich cech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *