Przepowiednie na 2015

Dwa razy po dziesięć przepowiedni. Dyszka od Havasa i dyszka od Ericssona.
Weź pigułkę!
Weź pigułkę!

Dwa razy po dziesięć przepowiedni. Dyszka od Havasa i dyszka od Ericssona.

Po cyferce w tytule tego wpisu można sprawdzić ile tygodni minęło od początku roku. Nie wiem jak Wam, ale mi ten czas upłynął niebywale szybko.

To trzecia i ostatnia część mojego podsumowania. Najpierw trochę faktów podanych trochę chronologicznie, trochę bezładnie. A na koniec będzie film – 18 minut filmu.

Najpierw ponarzekam, mogę? Mogę? Patrząc na nasze rodzime, polskie reklamowe podwóreczko stwierdzam. Nic sie nie wydarzyło godnego uwagi. Żadnej przełomowej strategii, żadenego ciekawego wydarzenia.
Jedną z najtrudniejszych rzeczy w komunikacji marketingowej jest tworzenie unikalnych komunikatów o niezauważalnych, częstokroć banalnych, zwyczajnych i codziennych rzeczach. I pewnie z braku pomysłu, nieczęsto widzimy reklamy chleba, a wcale nie oglądamy reklam mąki lub drożdży.