Marcin Kalkhoff

Marcin Kalkhoff

Admirator prostych i działających rozwiązań. Wszystkożerna hybryda technicznego wykształcenia z kreatywnym, komunikacyjnym i biznesowym doświadczeniem. Specjalista strategicznego kreowania i zarządzania marką. Jedyny strateg w Polsce, który służbowo siedział na Pudelku i, który swoją zmaterializowaną strategię, może oglądać w muzeum w Atenach. Wykładowca na Uniwersytecie SWPS oraz Uniwersytecie Warszawskim. Twórca i Partner marketingowej kancelarii audytorskiej BrandAuditors, autor tego właśnie bloga, współtwórca Klubu Strategów Marketingu oraz współautor książki „Po prostu strategia. Instrukcja budowy i obsługi silnej marki”. Współpracuje z firmami z wielu sektorów: internet i media, FMCG, bankowość, ubezpieczenia, IT, telekomunikacja, opieka zdrowotna.

modne, ale nieznane…

Wg OBOP ponad 60% Polaków nie ma pojęcia co to jest telefonia internetowa. Rok temu nie wiedziało 88%.Najwięcej użytkowników VOIP, podobnie jak przed rokiem, stanowią osoby w wieku do 39 lat. Jak się można było domyślić największą wiedzą o VoIP…

mętlik…

Lem twierdził, że „nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta”. A jeśli pamięta, to ma to gdzieś… – moim skromnym zdaniem.46% Polaków uważa, że reklamy kłamią [Trend Scope],…

Skończył się. Był fajny. Sporo się nauczyłem. Wielu sukcesów i porażek doświadczyłem.Poznałem wiele nowych osób i co najbardziej zdumiewające i radosne udało się odnowić (a może stworzyć) znajomości sprzed lat. Wielu lat. I ze wszech miar było warto!I wszystkim –…

niech Wam…

Niech Wam się szczęści, niech będzie ciepło i przytulnie, niech Święta przyniosą zadumę, refleksję i nadzieję.Niech ten czas wyostrzy optymizm i podtrzyma wiarę, że życie jest piękne.Dajcie sobie i Waszym bliskim czas i przestrzeń, która pokaże jak ważni i potrzebni…

moda na podsumowania…

Wszędzie się od nich roi. Wydarzenie roku, porażka roku, sukces roku, wtopa roku. Jakoś nie lubię takich podsumowań. Każdy ciągnie w swoją stronę i mniej lub bardziej delikatnie coś, nam czytelnikom, próbuje zasugerować. Przykład? A bardzo proszę!Zawirowanie w Saachi rzecz…

od zawsze…

…czyli od mojego pierwszego kontaktu z internetem (modemowe łącze przez pewnie już zapomniany numer 0-20 21 22) czułem, że z tym internetem coś się wydarzy.I bardzo mnie ucieszył wpis na blogu Dominika Kaznowskiego o tym, że nie można mówić o…

pożywka…

MediaFun jest niezawodny! Skąd Ty Maćku bierzesz te newsy? 🙂No dobrze, ale do rzeczy! Moda na telewizje przez net staje się coraz dotkliwsza. Obawiam się, że za chwilę już komputer z łączem do internetu będzie obowiązkowym wyposażeniem każdego. Telewizory, radia…

To się musiało wydarzyć!

Długo się broniłem. Ale stało się – niniejszym rozpoczynam blogowanie. Z czytelnika przeobrażam się w pisarza. Zobaczymy co z tego wyniknie. Póki co deklaruję chęć conajmniej jednego wpisu tygodniowo.Byłoby miło, jak ktoś by to czytał :)))