Marki zrodzone z trendów – rozstrzygnięcie konkursu

Konkurs rozstrzygnięty. Książka leci do… O tym pod koniec wpisu.
Podsumowując powiem krótko – zaskoczyliście mnie! Niebywale pozytywnie!

Najpierw mały prztyczek. Może we własny nos, a może w nos kogoś z odpowiadających.

Prosiłem Was o wymienienie takich marek, które są nie starsze niż 5 lat i Waszym zdaniem zostały stworzone w oparciu o trendy. Prosiłem również o wymienienie tychże trendów (liczba mnoga!). Niestety kilka odpowiedzi, jakie otrzymałem nie zawierało trendów – nie zawierało ich wcale lub zawierało jeden trend. Może to kwestia braku precyzji w moim pytaniu, może kłopot w niedoczytaniu zadania. Niestety tych odpowiedzi nie mogę uznać.

winner

Zanim o zwycięzcy, któremu z radością wyślę książkę, jeszcze słów kilka.

Obserwując podejście do konstruowania marki i jej strategii, zauważyłem, że kręcimy się wokół wciąż tych samych schematów – grupa docelowa, segmentacja, piramidki, trójkąciki itd. W końcu marka powstaje. Powstaje na slajdach, te materializują się na wydruku, ten z kolei po akceptacji decision makerów wędruje do segregatora i… karawana jedzie dalej. Już po tygodniu, dwóch od zakończenia procesu strategicznego nikt o trójkącikach nie pamięta. Zapytany co tam zostało wpisane i jak to się przekłada na pracę jaką w tej chwili wykonuje, otwiera szeroko oczy i rozdziawia gębę.

zdziwienie

– Czego ode mnie chcesz człowieku?! – indagowany całym sobą odbija pytanie.

Właśnie taka sytuacja była impulsem do zastanowienia, czy jest jakiś inny sposób, za pomocą którego można stworzyć markę. Czy jest taki sposób, który uczestniczącym w procesie tworzenia będzie bliższy, będzie rezonował z ich osobistym, a nie garniturowym ja? Czy jest jakiś trick, klucz do umysłu, który spowoduje, że wymyślona marka będzie łatwiejsza do zapamiętania i w efekcie łatwiej komunikowalna, czytelniejsza dla swoich twórców i klientów? Taka, której wartości będą oczywistą konsekwencją rozważań?

Wydaje mi się, że takim właśnie sposobem może być konstruowanie marki w oparciu o trendy. Czyli w oparciu o codzienność i o najbliższą, przewidywalną i już odczuwalną przyszłość.

Ad rem!

W Waszych odpowiedziach pojawiło się blisko 40 marek! Wow!
Wymienialiście takie marki jak iPad, BlaBlaCar, Instagram, WhatsUpp, a nawet systemy operacyjne smartfonów, czy lokalne inicjatywy ekologiczne lub sportowe (maratony). Pojawił się też Pinterest. Gdybym miał nagradzać marki za to ile razy o niej wspomnieliście, zwycięzcą zostałby BlaBlaCar.

Każdego uczestnika pytałem o możliwość publikacji jego wypowiedzi. Wszyscy się zgodzili. Ale nie wszystkich zacytuję. Wpis byłby za długi.

Na cytat zasługuje jeden z nadesłanych komentarzy, będący trafną dygresją do moich trendowych rozważań:

Czy można stworzyć strategię/model biznesowy opierając się tylko na swoim pomyśle, bez przeprowadzania segmentacji? No jasne, że tak. Większość przedsiębiorców tak robi i chyba nie jest to specjalnie odkrywcze.​ Trochę mniej z nich swój pomysł opiera na jakimś dostrzeżonym trendzie (o czym Pan pisze) i też robią to bez procesu STP (Segmentation-Targeting-Positioning).

To, że ktoś nie korzysta z tej metody marketingowej, nie oznacza, że te segmenty nie istnieją. Owszem, nawet w takim przypadku segmenty można wyodrębnić. Powiem więcej – można nawet być ich świadomym bez przeprowadzania procesu segmentacji.

Tak więc, myślę, że, jak większość koncepcji marketingu, STP ułatwia życie, ale nie jest niezbędna do zarządzania marką.

Niestety autor tych słów nie spełnił zasad konkursu, więc nie mogę go nagrodzić, ale mogę wyróżnić rabatem 50% na zakup książki, co czynię (w prywatnej korespondencji) z wielką satysfakcją. Autorowi obiecałem również polemikę w sprawie intuicyjnej segmentacji. Chętnie oddam moje łamy na potrzeby jego wypowiedzi.

Tym sposobem dojechaliśmy do ZWYCIĘZCY.

Otóż zwyciężczynią konkursu jest

agata_grabowska

Oto co napisała:

Airbnb: na styku collaborative economy, siły rekomendacji i rozwiązań p2p, (a tu dodatkowo: ekspansja tanich lotów), podobnych przykładów można znaleźć znacznie więcej np. Uber, Task Rabbit, BlaBla Cars.

Slow Cow: kanadyjski drink relaksacyjny, powstał na fali slow life, FOMO, organicznej żywności

Tinder: upowszechnienie smartfonów, ekspasja mediów społecznościowych, kultura obrazkowa + moda na selfie, większa akceptacja dla zachowań hedonistycznych

Nawiasem mówiąc Agata jest również jedynym uczestnikiem, który udzielił publicznej odpowiedzi. To osoba, która od trendach wie znacznie więcej ode mnie i jeszcze do tego umie o tym w sposób fascynujący opowiadać.

Gratuluję! Książkę wyślę pocztą.

 

Wszystkim uczestnikom BARDZO dziękuję za poświęcony czas i wspaniałe odpowiedzi!
Nie sądziłem, że otrzymam tyle maili i że przeprowadzanie konkursu i wyłanianie zwycięzcy jest tak trudne emocjonalnie. Chciałbym nagrodzić Was wszystkich, ale muszę być w zgodzie z zasadami, które sam ustaliłem.

dziekuje

Dziękuję raz jeszcze!

Wszystkożerna hybryda technicznego wykształcenia z kreatywnym, komunikacyjnym i biznesowym doświadczeniem. Specjalista strategicznego zarządzania marką. Sprawca zmaterializowanej szkłem użytkowym marki overpremium KROSNO D'SIGN. Twórca i Partner marketingowej kancelarii audytorskiej BrandAuditors, autor tego właśnie bloga, współtwórca Klubu Strategów Marketingu oraz współautor książki „Po prostu strategia. Instrukcja budowy i obsługi silnej marki”. Współpracuje z firmami z wielu sektorów: internet i media, FMCG, bankowość, ubezpieczenia, IT, telekomunikacja, opieka zdrowotna. Jedyny strateg w Polsce, który służbowo siedział na Pudelku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *