Jesteś u BrandDoctor'a. Blog jest redagowany przez Marcina Kalkhoff. BrandDoctor.pl

jak opowiedzieć o procesorze…

Jedną z najtrudniejszych rzeczy w komunikacji marketingowej jest tworzenie unikalnych komunikatów o niezauważalnych, częstokroć banalnych, zwyczajnych i codziennych rzeczach. I pewnie z braku pomysłu, nieczęsto widzimy reklamy chleba, a wcale nie oglądamy reklam mąki lub drożdży.

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 9 stycznia 2011 o 8:00, w kategorii analog, digital and tagged , , , , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



wibrator…

Czy Philips chce konkurować z durexem?

Designem produktu, pewnie może nawet zwyciężyć, ale czy to jest firma, od której kupimy takiego cosia? (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 8 września 2009 o 16:57, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



seks sprzedaje…

Wracam do bardzo starego tematu reklamowego. Są teorie, że najlepiej sprzedaje seks, dzieci i zwierzęta… (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 1 września 2009 o 15:36, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



blifacewitt…

Jak i do czego można wykorzystać serwisy społecznościowe? Co takiego spowodowało sukces twittera i/lub blipa? Co przyciąga konsumentów do facebooka? I w końcu, kto tego wszystkiego używa i po co? (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 28 sierpnia 2009 o 12:30, w kategorii trendy and tagged , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



a może jednak coś na dobranoc…

Dwie opowieści. Jedna o Panu, który wędrował, druga to seria „małych” dramatów rodzinnych. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 11 sierpnia 2009 o 21:44, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



ulubiona agencja…

Wydaje mi się, że każdy w tej branży ma swoją ulubioną agencję. Taką, której filozofia nam w większości odpowiada. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 22 lipca 2009 o 13:28, w kategorii analog and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



wojny reklamowe…

Czy wojna i jej atrybuty takie jak strzały, wybuchy, helikoptery, spadochroniarze to temat na reklamę? Nie mam na myśli reklamy kolejnej gry komputerowej. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 11 lipca 2009 o 17:37, w kategorii analog and tagged , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



odważny bank…

To nie są dobre czasy dla banków. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 9 lipca 2009 o 0:16, w kategorii analog and tagged , , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



bezpieczeństwo i alergia…

Tylko dwa spoty. Z serii moich ulubionych. Zaskakujące. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 4 czerwca 2009 o 23:55, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



na temat, ale inaczej…

Dziś będzie w temacie, ale inaczej. Znaczy będą filmy, , i fajne pomysły. Inaczej, bo nie w telewizji, a w… (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 26 maja 2009 o 23:52, w kategorii analog, trendy and tagged , , , , , , , , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



druga dziewica…

Niedawno omawiałem bardzo fajną reklamę Virgin trains – o tu (ostatni ). (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 19 maja 2009 o 17:06, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



piąty kanał i horror…

Dziś nie będzie rozbudowanego komentarza. No może dwa słówka :)

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 13 maja 2009 o 23:07, w kategorii analog and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



pornografia…

Pornografia w internecie to pierwszy i podobno najlepszy biznes.

Ale biznes by sie nie kręcił gdyby nie było klientów. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 28 kwietnia 2009 o 15:16, w kategorii analog and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



żyjzdrowo…

Żyj zdrowo. Ile razy słyszeliśmy to hasło i ile razy próbowaliśmy? Ile razy się nie udało? Przyznam szczerze, że mi wielokrotnie.

Ale to się zmienia i może dlatego wpisów mniej. Mniej komputera, więcej kontaktów w realu, dużo świeżego powietrza, sporo ruchu. Oj to wciąga! I jest całkiem fajne!

Nie dość, że odczułem to na własnej skórze, to jak się okazuje, robi się o tym całkiem sympatyczne kampanie.

I to finansowane przez Ministerstwo Zdrowia!

Nie, nie nasze Ministerstwo niestety. Chodzi o brytyjski NHS, który jak rozumiem jest angielskim odpowiednikiem naszego NFZetu.

Tenże NHS sfinansował kampanię – chyba należałoby ją nazwać społeczną – promującą zdrowy tryb życia. Przygotowany jest oczywiście tylko jej drobną cząstką. Ale warto na niego zerknąć bo to cieplutki, bajkowy może trochę, filmik.

Osią kampanii jest strona internetowa o charakterze poradnikowym www.change4life.com. W przeciwieństwie do NHS już niestety tylko po angielsku :(

A temat – zdrowo odżywianie, więcej ruchu, dłuższe życie – mimo, że okropnie banalny BARDZO aktualny.

Doczekamy się kiedyś u nas takiego strategicznego myślenia?

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 14 stycznia 2009 o 19:00, w kategorii analog and tagged , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



black sabbath…

Nie, nie będzie o muzyce. Nie tym razem.

Będzie o postaci znanej nie tylko jako wokalista czarnego sabatu. O Ozzym Osbourne.

Ozzy to jeden z plejady świetnie rozpoznawanych wokalistów dość często pojawiających się w reklamach. I kazda z tych reklam mam w sobie jakiegoś cosia. Może to kwestia Ozzyego, a może tego, że skoro robi się coś z takim celebrytą, to nie mozna sobie pozwolic na chłam, a może to po prostu to kwestia bezkompromisowości Osbourne’a?

Jednym z trudniejszych zadań dla marketera jest wybór celebryty. Jest super jesli udaje się znaleźć postać sławną i charketerologicznie nietuzinkową. Jeszcze lepiej gdy jego prywatny wizerunek, bez specjalnych zabiegów, pasuje do wizerunku marki.

Ozzy jest charakterny i chrakterystyczny. I jeszcze do tego specyficznie mówi. Że jest ekscentryczny wszyscy wiedzą. Wikipedia pisze o nim: „Wokół osoby Osbourne’a narosło wiele mitów i nieporozumień. Jego religijne obsesje, niewyparzony język, ekstrawaganckie zachowania oraz otaczająca go atmosfera skandalu obyczajowego, skłaniały wielu by uznać go za szaleńca, satanistę lub nawet psychopatę.

Czy dlatego pojawił się w tej reklamie?

Bezsprzecznie zupełnie inną cechę OO wykorzystał Samsung – oparł się na specyficznym „akcencie”:

Miły i fajny pomysł z celebrytą, który ma dystans do własnych słabości…

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 9 grudnia 2008 o 13:41, w kategorii analog, trendy and tagged , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



insightów ciąg dalszy…

Dlaczego kupujemy takie a nie inne buty? Dlaczego jeździmy na wakacje tu, a nie tu? Na takie właśnie pytania daje odpowiedź . Jak już go poznamy to go wykorzystujmy. Niecnie i do oporu! Jest mnóstwo przykładów jak dobrze takowy jest wykorzystany. Niemniej jest umiejętnie kierowanych marek. Jedna z nich to kultowy Jeep.

To jeden z ostatnich spotów:

A jak by Was nie było stać na takie fajne autko, to zawsze możecie spróbować szczęścia:

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 3 września 2008 o 14:28, w kategorii analog and tagged , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



sztuka wykorzystywania insightu…

Nie, nie będe tłumaczył, co to jest . Zamiast tego opowiem historyjkę.
Każdy z nas (a przynajmniej większość) sporo pracuje. Nawet, jeśli w jakiejś chwili nie pracuje, to odpoczywając asymiluje informacje, które są nam w pracy potrzebne. Albo czerpiemy jakieś inspiracje podglądając naturę, albo nie przełączamy telewizora w trakcie reklamowych przerw, albo wyłapujemy z otoczenia słowa i dźwięki, których kiedyś może użyjemy. Kiedyś użyjemy, jeśli je zapamiętamy. A zapamiętamy, jeśli uda się nam skupić, skoncentrować. A jako, że lubimy to co robimy i staramy sie zapamiętywać wszelkie sygnały z otoczenia, musimy być wciąż skupieni.
A więc skupcie sie i obejrzyjcie ten film:

To przykład, jak w pełni opierając się na insighcie, można skontruować kreatywny .

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 9 maja 2008 o 7:18, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



podobieństwa…

GoodYear vs Michelin czy odwrotnie?
Mediafun pisał niedawno o zadziwiającym podobieństwie reklam RMFu i radia Heart 106. Cóż, takie rzeczy się zdarzają. Czy to plagiat, czy inspiracja to sprawa prawników. Niemniej dla większości Polaków podobieństwo tych reklam jest nie do zauważenia. Po prostu dlatego, że spotu radia Heart 106 nigdy nie zobaczą.
Za to mają spore szanse zobaczyć reklamy dwóch największych producentów opon. Michelin i GoodYear.
Rozumiem, że bazą do tych spotów był ten sam – bezpieczeństwo. Nic oryginalnego. Każda opona jest po to, żeby trzymać nasz samochód jak najbliżej drogi. I od opon sporo zależy w sytuacjach awaryjnych. Baza ta sama, więc pewnie bez pokazywania hamowania nie może sie obyć.
Ale dlaczego obydwie firmy zdecydowały sie na prawie IDENTYCZNE egzekucje? A może należy zapytać czemu firma X skopiowała pomysł od firmy Y – albo odwrotnie?
Nie udało mi sie odnaleźć obydwu spotów. Poniżej węgierska wersja spotu Michelin. Nasz był filmowo identyczny, dźwiękowo – rzecz jasna – lekko inny :)

GoodYeara różni się w zasadzie tylko jednym. Opona Michelin zatrzymuje się przed psem, GoodYear przed dzieckiem.
A przecież GY miał mnóstwo fajnych spotów! Całą serię! Wirusową co prawda, ale jednak. Oto jeden z tej serii:

Nie mogę się powstrzymać, żeby nie powrócić do najlepszej, moim zdaniem, reklamy z oponiarskiej branży. Znakomicie wykorzystany insight i błyskotliwy pomysł. To reklama japońskiego Bridgestone.

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 8 kwietnia 2008 o 19:24, w kategorii analog and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.