Jesteś u BrandDoctor'a. Blog jest redagowany przez Marcina Kalkhoff. BrandDoctor.pl

oddałem głos…

Strasznie zaniedbuję własnego bloga.Wszelkie silne postanowienia okazują się słabe, bo wciąż brak mi czasu – nie tematów. Ale raz na jakiś czas coś wrzucę. Dziś słówko o superbrands, w którym miałem przyjemność być jurorem.

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 14 grudnia 2011 o 16:19, w kategorii analog, digital, trendy and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



Trend w myślącym czołgu…

Od lat polski rynek internetowy wyraźnie odzwierciedla trendy światowe. Jednak dystans pomiędzy wydarzeniami światowymi a Polską wciąż się zmniejsza. Mimo to, naszemu rynkowi brakuje innowacyjności, w Polsce nie powstają przełomowe strategie, projekty. Centrum myśli kreatywnej w komunikacji marketingowej od dawna pozostaje w USA, podobnie jak w technologii dominatorem jest Dolina Krzemowa w… USA.
(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 12 kwietnia 2011 o 17:21, w kategorii analog, digital, Niedzisiejsi, trendy and tagged , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



wróżbiarstwa ciąg dalszy – socialmedia ad 2011

Styczeń to czas robienia planów domowych, budżetów firmowych, prognoz i innych wróżkom przynależnych czynności. Stopień rozprzestrzeniania się tej dziwnej przypadłości jest niewiarygodny.

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 14 stycznia 2011 o 18:34, w kategorii analog, digital, trendy and tagged , , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



podsumowano. czas na futurologię…

Przełom roku to oczywiście moment na podsumowania i prognozy. Sam temu jakoś dziwnie ulegam. Czepiałem się w poprzednim poście jakości działań reklamowych. Ale jakość to tylko jedna z części rynku reklamy. A tenże ma rosnąć.

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 6 stycznia 2011 o 15:26, w kategorii digital, trendy and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



jak konsumenci podejmują decyzje zakupowe…

W dzisiejszym świecie proces zakupowy nie jest już klasycznym lejkiem. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 1 grudnia 2009 o 11:37, w kategorii analog, digital, trendy and tagged , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



firmy nie dbają o SEO…

Firma ReputationManagers.com opublikowała raport dotyczący obecności firm z listy Fortune 100 w wynikach wyszukiwania. Raport Corporate Management Reputation przynosi dość zaskakujące wyniki.

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia o 10:53, w kategorii digital and tagged , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



odwrót i homokontakty…

Oglądam sobie jakieś kilogramy poważnych i zupełnie nieprofesjonalnych opracowań, proroctw, przewidywań, analiz, czarnych wizji i optymistycznych nadziei dotyczących mediów społecznościowych i powoli dostaję zawrotu głowy. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 5 października 2009 o 11:56, w kategorii digital, trendy and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



blifacewitt…

Jak i do czego można wykorzystać serwisy społecznościowe? Co takiego spowodowało sukces twittera i/lub blipa? Co przyciąga konsumentów do facebooka? I w końcu, kto tego wszystkiego używa i po co? (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 28 sierpnia 2009 o 12:30, w kategorii trendy and tagged , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



ile marek, czyli wpis na rozgrzewkę…

Nie, nie chodzi o walutę. I nie o to ile kosztuje.

(więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 7 lipca 2009 o 23:52, w kategorii analog and tagged , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



nazawszyzm…

„Foreverism” to nazwa trendu zaobserwowanego przez Trendwatching.
O co chodzi w tym słowie? Co ono znaczy? (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 1 czerwca 2009 o 12:59, w kategorii analog and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



społeczność w pracy…

Jak duży wpływ na pracę mają nasze internetowe znajomości i przynależność do internetowych społeczności? (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 29 maja 2009 o 23:49, w kategorii analog and tagged , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



uff…

Trochę mnie nie było…

Nie dlatego, żeby nic ciekawego się nie działo. Działo sie sporo. Wytłumaczeniem, nie jest też chroniczny brak czasu. Prawda jest taka, że po prostu brakowało mi inspiracji do pisania. (więcej…)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 8 kwietnia 2009 o 10:58, w kategorii analog and tagged , , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



z grubej rury…

Wszystkim moim czytelnikom serdecznie sukcesu życzę.

Tym bardziej im mniej znaków na niebie i ziemi go zapowiada.

Ad rem – kryzys zagląda do reklamowego i marketingowego garnuszka. Nie, nie w sposób jaki wydaje sie nam oczywisty – klienci zmniejszają budżety itp. (choć to też).

Wyborcza tu opisuje bardzo ciekawe (choć nienowe i trochę naciągane moim zdaniem) zjawisko – chodzi mianowicie o marketingowy przerost formy nad treścią czyli nieadekwatną do wartości biznesowej wycenę marki. A to wszystko na podstawie wydanej niedawno książki „ Bubble”.

Pozwólcie, że odniosę się do tego artykułu.

To, że marka jest warta więcej niż faktycznie generowane przez nią przychody dla reklamowo-marketingowego światka nie jest niczym nowym. Poczynając od słynnej wyceny wartości Coca-coli jako marki vs aktywa i przychody, aż po nasze rodzime brandy. Ciekawe jest skąd taka dysproporcja się bierze. Odpowiedź, droga Gazeto jest łatwiejsza niż się wydaje:

Jest to po prostu kwestia metodologii – porównujemy deklaratywną i emocjonalną odpowiedź ankietowanego z faktycznymi danymi księgowymi. Dla porównania – każdy z nas ma jakiś swój ulubiony przedmiot, który jest dla niego więcej wart niż cena za jaką moglibyśmy go faktycznie sprzedać.

Ot i cała markowa bańka.

Nie jest natomiast bańką, książka sama w sobie – to zwyczajnie znakomity przykład jak się da zarobić na kryzysie – jak coś co jest z definicji czymś negatywnym, można obrócić na swoją korzyść i na tym zarobić.

Polecam zabawę markami w porównywanie wartości dekaratywnej do faktycznej: http://www.thebrandbubble.com/explore/.

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 4 stycznia 2009 o 13:08, w kategorii analog, trendy and tagged , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



bez opłat…

Alior rzeczywiście atakuje.

Zaczął kampanią wizerunkową, od poniedziałku rozpoczyna „produktówki”. Pierwszym promowanym produktem będzie konto z lokatą nocną. Jednocześnie od poniedziałku wszyscy, którzy brali udział w konkursie będa mogli otworzyć konto. Ale wróćmy do komunikacji.

Spot lokatowy jest utrzymany w tym samym klimacie „wysokiej kultury”. Trzyma ton. Wszystko się zgadza, ale do mnie jakoś nie trafia. Niby wszystko jest aspirujące (co lubię), ładnie skręcone i z dobrą muzyką. No własnie, może to ta ? Buduje jakieś napięcie, a nie pewność i zaufanie…

Jakoś mi zainteresowanie spada. A może po prostu, podobnie jak reszta społeczeństwa, zaczynam mieć i do tego banku stosunek racjonalny?

Bez względu na to, warto rzec słówko o strategii. Póki co jest spójnie do bólu. Hasło też bardzo w porządku – rzeczywiście wnosi coś nowego w bankowość. Tylko co?

Chyba nie jest sam w takiej ocenie komunikacji Aliora. Można już przytoczyć pierwsze dane. Wystarczy zerknąć na oglądalność spotów na YT (pojawiających się tam na 2-3 dni przed emisją). Na teraz (22 lis, godz. 17:30) najwięcej razy obejrzano pierwszą wizerunkową 45tkę (2760), skrót do 30tki obejrzało już tylko przez około 10% pierwotnej widowni, podobnie jak powyższy spot produktowy. Może warto dodać, że o starcie kampanii wizerunkowej oraz produktowej bank informował w ten sam sposób: mailem do uczestników konkursu, notkami prasowymi itd.

Czy to czegoś dowodzi? Czy to może przypadek? Jeszcze chwilę poczekajmy – jeśli się utrzyma, to…

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 22 listopada 2008 o 18:49, w kategorii analog and tagged , , , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



dziewczynki i chłopcy…

Rosnąca „używalność” serwisów społecznych to ogólnoświatowy . Odchodzimy od naturalnych kontaktów, bo bezpieczniej czujemy się schowani za monitorem własnego komputera? Dlaczego tak się dzieje? To pytanie bardziej do psychologów.
Ten trend sprytnie wykorzystują firmy tworzące coraz to nowe portale społecznościowe oraz właściciele największych światowych „społecznościówek”.
eMarketer zaobserwował, że również w sieci płeć piękna jest znacznie bardziej aktywna. Liczba bardzo młodych użytkowników podwoiła się w ciągu ostatniego roku:

094532.gif

Największy przyrost użytkowników widać w grupie dzieciaków 10-12lat. U chłopców to 112%, u dziewczynek 145%!
Według prognoz do końca 2011 roku wzrośnie o kolejne 50%.

090151.gif

Podobają mi się takie prognozy. Bo kto o nich będzie za 3 lata pamiętał? Kto je potem zweryfikuje? Jednak bez względu na to jak (i czy w ogóle) ktoś będzie miał ochotę to sprawdzać to ważna obserwacja i istotny trend. To wskazówka dla marketerów, że warto zabiegać o dzieciaki.
I wskazówka dla rodziców, że warto dzieci namawiać do większej ilości kontaktów z żywymi ludźmi. Do kontaktów bez pośrednictwa komputera.

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 2 maja 2008 o 7:38, w kategorii trendy and tagged , , , , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.



trójkącik…

Rzecz będzie o badaniu ruchu gałek ocznych osób siedzących przed komputerowym monitorem.
To zaczynamy.
Niedawno miałem okazję oglądać wyniki badań okulograficznych jednego z dużych polskich serwisów informacyjnych. Badanie było przeprowadzone na dość niewielkiej próbie, ale za to na tzw. „heavy user’ach”. Te kilka badanych osób (bez wyznaczania zadań) prostu sobie odpaliło stronkę i ja sobie oglądało. Wynik byłó dość oczywisty, moim zdaniem. Oczy większości badanych uciekały do dużego i intrygującego tytułu – chodziło bodajże o wypadek jakiegoś pociągu. Nic dziwnego. Duże zdjęcie pogiętych blach wagonów, duży headline. Headline umieszczony w centralnym punkcie strony. Wszystko b. łatwe do przewidzenia. Kto i na co zwróci uwagę. To doświadczenie spowodowało we mnie duży dystans do tej metody. Bo co się stanie jak nie będzie takiego headline’u? Jaką mamy powtarzalność wyników i jakie możemy wyciągać wnioski, jeśli tak wiele zależy od liter i zdjęć? Odpowiedź jest jedna moim zdaniem – w przypadku stron graficznych i graficzno tekstowych takie badanie jest po prostu bez sensu. Szkoda na nie kasy. Niczego nie wnosi, niczego nie wyjaśnia.
Inaczej sprawy się mają gdy badamy strony dość jednorodne wizualnie. Np. takiego googla. Jeden obrazek umieszczony w „złotym punkcie” i tekst. Nic więcej.
2 lata temu dwie firmy Enquiro i Did-it przeprowadziły dla tegoż googla badanie okulograficzne. W badaniu uczestniczyło 50 osób które korzystają z tej wyszukiwarki. Warto zerknąć na obrazek – tzw mapę cieplną – czym bardziej czerwono tym bardziej w tym miejscu skupiano swój wzrok.

Jak się ten obrazek ogląda i potem zaraz otworzy jakąkolwiek stronę wyszukiwania googla to… Zresztą sami porównajcie:

Wyszukiwanie w google

Prawda, że od razu widać dlaczego warto dbać o dobre miejsce w wyszukiwarce? Dlaczego warto w to zainwestować? I dlaczego pasek tuż pod polem do wpisywania zapytań jest najdroższy?
No właśnie. Tak wyjaśnia się zagadka trójkącika.
Zachęcam do poczytania o SEM i SEO. Czyli o tym co jest konsekwencją trójkątów :)

Opublikowany przez Marcin Kalkhoff, dnia 17 lutego 2008 o 13:44, w kategorii analog and tagged , . Zostaw sw�j komentarz lub obejrzyj komentarze innych po linkiem i subskrybuj komentarze subskrypcja RSS do tego wpisu.