Międzynarodowe marki często posługują się kreacjami i produkcjami wyprodukowanymi poza naszym krajem. Szczególnie to było widoczne kilka lat temu, kiedy jeszcze nie mieliśmy wyspecjalizowanych w produkcji reklamowej ludzi i firm. Dziś się to zmieniło, lecz wciąż sporo oglądanych w telewizji spotów to adaptacje.
Większość adaptacji tworzy się podkładając głos polskiego lektora, zmieniając packshot produktu i tyle. Kończy się to tak, że widzimy obco wyglądające osoby ruszające ustami w sposób nie odpowiadający słyszanym słowom. Spot zamyka odbiegający jakością, oświetleniem i konwencją obrazek z produktem.
Ale są wyjątki.
Jednym z nich jest Axe i adaptacja polegająca na nakręceniu tego samego spotu, ale z naszym rodzimym celebrytą. Oto oryginał, w którym wystąpił Ben Afleck:
A to nasza polska wersja z Borysem Szycem – moim zdaniem znacznie lepsza:
Kampanii telewizyjnej towarzyszy rozdawnictwo klikerów na facebooku. I o tym rozdawnictwu też warto dwa słowa napisać.
Pierwszym rozdawanym wszem i wobec za pośrednictwem facebooka gadgetem były kubki Maxwell House – producent twierdzi, że rozdał ich 20 tysięcy. Jedyne, czego nie mogę zrozumieć, to celu takiego rozdawnictwa – słyszałem, że argumentem był branding… Mam wrażenie, że budżet poświęcony na produkcję, handling i obsługę całego przedsięwzięcia można było wydać efektywniej. Ale zobaczymy – może Maxwell ma jakiś pomysł na to, co zrobić z zebraną bazą chętnych na kubek.
Niemniej akcja kubkowa przeprowadzona na fecebooku cieszyła się gigantyczną popularnością i w niecałe dwa dni znalazło się ponad 40 tysięcy spragnionych termicznego kubka.
Axe niejako kopiuje pomysł Maxwell House, ale chyba ma trudniej. 20 kwietnia założono fanpage, następnego dnia ogłoszono chęć rozdania 1500 klikerów.

Po trzech dniach (23-go) do rozdania została jeszcze połowa

i jeśli wierzyć operatorowi strony, dokładnie! trzy godziny później już ich nie było

Ale coś mi tu pachnie jakąś ściemą
. Z tego co pamiętam – „parę godzin” nie oznacza blisko trzech dni, a dokładnie 66 godzin i 47 minut!
Kolejne RÓWNE trzy godziny później okazuje się, że administrator strony jest kobietą mającą do rozdania kolejne 1500 klikerów.

Trzy dni później z przepastnych kieszeni uroczej zapewne administratorki wyskakuje kolejne 400 sztuk

które są rozdawane przez dwa długie dni

29 kwietnia dowiadujemy się o premierze spotu

a kilka godzin później o kolejnych 20 tysiącach klikerów do rozdania

Co najciekawsze ilość fanów nie bardzo się zwiększa – w chwili publikacji wpisu fanpage (likepage) ma tylko około 6300 osób.
Czy to znaczy, że klikery są mniej pożądane niż kubki? A może temat został przegrzany niepotrzebnym budowaniem napięcia? A może po prostu rozdawnictwo gadgetów na facebooku to nie do końca dobry pomysł?
___
Tagi: konsument, reklama, facebook, kampania reklamowa, digitalOpublikowane przez , dnia 3 maja 2010 at 10:09, w kategorii analog, digital, tagi branding, facebook, internet, kampania reklamowa, konsument, kreacja, reklama, socialmedia, spot, taktyka. Link do wpisu. RSS wpisu.

Pingback: Tweets that mention axe rozdaje gadgety… -- Topsy.com