Oj dzieje się w socialmedia, dzieje.
Od jakiegoś czasu próbuję namówić niewielką firmę na aktywniejsze uczestnictwo w społecznościach. Kiwają głowami, uważnie patrzą na dane, a czas mija…
W głowie klienta pojawiają się pytania:
- ale jak?
- dlaczego?
- kto to zrobi, kto będzie generował treści?,
wątpliwości:
- a może te socialmedia to moda?
- a jak zainwestujemy i potem będzie to samo co z Second Life?
No tak, wszystkich wątpliwości się rozwiać nie da. A jak ktoś się boi to jedynym ratunkiem jest psychoterapia – w tym przypadku SocialMediaTerapia, czyli po prostu przekonać się – spróbować spokojnie, delikatnie, ale odpowiedzialnie i w sposób przemyślany.
Czy można dyskutować z faktem, że facebook zgarnia 1/4 odsłon stron internetowych w Stanach, w Wielkiej Brytanii 1/7, a google tylko 1/12?

Pod względem odwiedzin google cały czas prowadzi, ale sądząc po trendzie to nie potrwa to już długo:

Pod względem unikalnych użytkowników jest podobnie:

I co lepiej reklamować się w google czy inwestować w obecność w facebooku (przy założeniu, że musimy wybrać)?
Era google jeszcze długo się nie skończy, ale jego monopol już został naruszony.
Możecie sobie zresztą sami porównać „tych unikalnych”
– o tu.
___
Tagi: trendy, digital, socialmedia, twitter, facebookOpublikowane przez , dnia 23 października 2009 at 19:26, w kategorii digital, trendy, tagi facebook, google, media, socialmedia, trend, twitter. Link do wpisu. RSS wpisu.

Pingback: Facebook kontra Google | BrandDoctor