|
Czy wojna i jej atrybuty takie jak strzały, wybuchy, helikoptery, spadochroniarze to temat na reklamę? Nie mam na myśli reklamy kolejnej gry komputerowej. Wiadomo. Na wojnie się zarabia. Zarabiają dostawcy broni, sprzętu wojskowego, technologii i wszelakiego zaopatrzenia. I oczywiście zarabiają agencje reklamowe. Co prawda niczego (a może o czymś nie wiem?) w czasie wojny wojsku nie dostarczają, lecz chętnie temat wojny wykorzystują. I podobnie, jak to z różnymi tematami bywa, wykorzystują raz lepiej, raz gorzej. Jest kilka dobrych reklam opartych na tym temacie. To np. jedna z nich - przykład sprytnego wykrycia i wykorzystania insightu: [flv:http://www.youtube.com/watch?v=54U7URMCnck 320 240] I kolejna reklama, nieco bardziej makabryczna (mojego ulubionego napoju), bazująca na ogranym pomyśle pt. "co zrobiłbyś aby dostać..." - fajnie i zrealizowana i na pewno zapadająca w pamięć: [flv:http://www.youtube.com/watch?v=feRzVjvjYU0 320 240] Ale są i słabiutkie i naciągane (może dlatego, że tym razem ten napój jest pewnie też słabiutki?) [[flv:http://www.youtube.com/watch?v=hCx6TCevucQ 320 240]
|