Mówi się, że czas kryzysu to nie moment na komunikację wizerunkową.
Wręcz przeciwnie. To najlepsza chwila by ukształtować lub podreperować zaufanie do marki.
Cała różnica tkwi w tym, ze nie można tego robić w zwykły, powszedni sposób – czyli, jak to przeważnie obserwujemy, pięknymi obrazkami, sielskim nastrojem i muzyką. W czasie gdy bardziej zwracamy uwagę na nasze portfele potrzeba czegoś wyjątkowego. Oczywiście sęk tkwi w pomyśle kreatywnym.
Jakie branże najbardziej cierpią w czasie tego kryzysu? Wiecie chyba, że to banki (uznawane za winnych zamieszania) oraz motoryzacja.
Banki, jakoś (moim zdaniem) niebardzo sobie z kryzysową komunikacją radzą. Nie zachwycił mnie BZWBK z Dannym De Vito, PKO BP też obniżyło poziom, a w ING jakaś cisza nastała. Jedynie Raiffeisen kontynuując opowieści z Panami Stuhrami trzyma klasę.
Motoryzacja natomiast radzi sobie trochę fajniej – ładny spot fiata, moim zdaniem trafiony w dziesiątkę spot dostawczych VW.
Ale wróćmy do wizerunku. Ani w przypadku banków, ani samochodów nie oglądaliśmy dobrego spotu wizerunkowego. Bo to nie moment na takie działania? A może warto zerknąć co się na świecie lub w centrali dzieje? Popatrzcie jak ładnie radzi sobie Renault:
Tagi: brand, komunikacja, bank, analog, reklamaOpublikowane przez , dnia 28 kwietnia 2009 at 13:43, w kategorii analog, tagi bank, brand, komunikacja, media, reklama, strategia. Link do wpisu. RSS wpisu.
