Jesteś u BrandDoctor'a. Blog jest redagowany przez Marcina Kalkhoff.

hotel w szwajcarii…

Hotel w Szwajcarii kojarzy się zawsze z czymś ekskluzywnym, komfortowym, wyjątkowym.

Od razu myślimy, że w Szwajcarskich hotelach mieszkają tylko bogaci. No, co najmniej zasobni. W większości przypadków takie myślenie jest uzasadnione. Szwajcaria to bogaty kraj dla bogatych ludzi… Na pewno?

Mimo, że życie w Szwajcarii wcale nie należy do najdroższych, a częstokroć szwajcarska codzienność okazuje się porównywalna z polską, marka symbolizowana białym krzyżem na czerwonym tle, kojarzy się z dużymi pieniędzmi.

Tym ciekawsze i bardziej nowatorskie, a w zasadzie przewrotne, jest zrealizowanie pomysłu na bezgwiazdkowy hotel. Tak. Taki hotel, co nie ma ani jednej gwiazdki jest usytuowany w szwajcarskiej,  drogiej rzeczywistości. W pobliżu st. Gallen, blisko jeziora bodeńskiego i niemieckiej granicy.

0_stars_hotel

Po co robić coś takiego w w takim miejscu?

Zanim odpowiedź kilka cech „hotelu”: tani (6-16 €), siermiężny, o architekturze bunkra, bez okien, z betonowymi ścianami, bez ogrzewania i ciepłej wody.

No więc po co? Chyba tylko po to, aby się wyróżnić. Nic dziwnego, skoro inwestorzy to artyści! I to się chyba im udało, skoro media chętnie o hotelu mówią(CNN), a instytucje opisujące zjawiska marketingowe zauważają go jako oznakę nowych trendów…

Jakby ktoś chciał tam przenocować to polecam: Zero Star Hotel®.

Tylko czekać, jak ta nazwa stanie się dobrze rozpoznawalną, ekskluzywną marką.

Tagi: , , , ,

Opublikowane przez Marcin Kalkhoff, dnia 14 stycznia 2009 at 20:21, w kategorii analog, trendy, tagi , , , , , , . Link do wpisu. RSS wpisu.

poprzednie/następne wpisy

have your say

Add your comment below, or trackback from your own site. Subscribe to these comments.

:

: