Jesteś u BrandDoctor'a. Blog jest redagowany przez Marcina Kalkhoff.

z grubej rury…

Wszystkim moim czytelnikom serdecznie sukcesu życzę.

Tym bardziej im mniej znaków na niebie i ziemi go zapowiada.

Ad rem – kryzys zagląda do reklamowego i marketingowego garnuszka. Nie, nie w sposób jaki wydaje sie nam oczywisty – klienci zmniejszają budżety itp. (choć to też).

Wyborcza tu opisuje bardzo ciekawe (choć nienowe i trochę naciągane moim zdaniem) zjawisko – chodzi mianowicie o marketingowy przerost formy nad treścią czyli nieadekwatną do wartości biznesowej wycenę marki. A to wszystko na podstawie wydanej niedawno książki „ Bubble”.

Pozwólcie, że odniosę się do tego artykułu.

To, że marka jest warta więcej niż faktycznie generowane przez nią przychody dla reklamowo-marketingowego światka nie jest niczym nowym. Poczynając od słynnej wyceny wartości Coca-coli jako marki vs aktywa i przychody, aż po nasze rodzime brandy. Ciekawe jest skąd taka dysproporcja się bierze. Odpowiedź, droga Gazeto jest łatwiejsza niż się wydaje:

Jest to po prostu kwestia metodologii – porównujemy deklaratywną i emocjonalną odpowiedź ankietowanego z faktycznymi danymi księgowymi. Dla porównania – każdy z nas ma jakiś swój ulubiony przedmiot, który jest dla niego więcej wart niż cena za jaką moglibyśmy go faktycznie sprzedać.

Ot i cała markowa bańka.

Nie jest natomiast bańką, książka sama w sobie – to zwyczajnie znakomity przykład jak się da zarobić na kryzysie – jak coś co jest z definicji czymś negatywnym, można obrócić na swoją korzyść i na tym zarobić.

Polecam zabawę markami w porównywanie wartości dekaratywnej do faktycznej: http://www.thebrandbubble.com/explore/.

Post trafił w Twoje gusta? Zajrzyj też tutaj
Tagi: , , , ,

Podobne wpisy

Opublikowane przez Marcin Kalkhoff, dnia 4 stycznia 2009 at 13:08, w kategorii analog, trendy, tagi , , , , , . Link do wpisu. RSS wpisu.

poprzednie/następne wpisy

have your say

Add your comment below, or trackback from your own site. Subscribe to these comments.

:

: