Jesteś u BrandDoctor'a. Blog jest redagowany przez Marcina Kalkhoff.

1/3 to porno…

Co trzecia strona internetowa to porno.
Przynajmniej tak twierdzi OpteNet.

ponad jedna trzecia to porno

ponad jedna trzecia to porno

Zawsze wiedziałem że strony porno i ich webmasterzy to elita programistyczna. Rzekomo jest w Polsce kilku wyjątkowych speców, wyspecjalizowanych w tworzeniu takich stron. Biznes pornograficzny jako pierwszy, na masową skalę, wprowadził sprzedaż przez , jako pierwsi serwowali filmy video. To biznes, który w bardzo dużym stopniu oparty jest o net. I podobno te inwestycje w przynoszą niezłą stopę zwrotu! No musi tak być, jeśli 36,21% zawartości internetu to wszelkiego typu pornografia.

Warto też zerknąć na tabelkę, która pokazuje jakich treści przybywa najwięcej (duży obrazek – kliknij by powiększyć):

Przyrost stron internetowych w różnych kategoriach

Przyrost stron internetowych w różnych kategoriach

I tu smutna, z jednej strony, wiadomość – niewiele przybywa blogów. A może to dobra wiadomość dla blogerów? Skoro przyrost jest niewielki to może łatwiej zaistnieć? :)

Tagi: , ,

Opublikowane przez Marcin Kalkhoff, dnia 25 września 2008 at 18:46, w kategorii analog, tagi , . Link do wpisu. RSS wpisu.

poprzednie/następne wpisy

  • http://www.idztihad.blogspot.com/ triskaidekafil

    A czy była gdzieś podziałka na płeć oglądającą porno necie / stron porno dla poszczególnych płci? ;-) Bo to by było całkiem ciekawe, jak się to rozkłada statystycznie ze względu na to kryterium i w jaką stronę idą zmiany w tym biznesie ;-)

  • http://BrandDoctor.pl Marcin Kalkhoff

    No nie było :( .
    Jakieś sugestie? :)

  • http://www.idztihad.blogspot.com/ triskaidekafil

    No właśnie żadnych ;-) Teoretycznie można przyjąć, że większość jest dedykowana jednak „płci męskiej”. Ale z drugiej strony takie myślenie może być stereotypowe, a kobiety coraz odważniej zaczynają się wypowiadać w tematach seksu (i wreszcie opada ta demagogia, że facetom zależy tylko na jednym a my to tylko o kwiatach, romantycznych spacerach i kolacjach myślimy – bo czasami mi się wydaje, jakby tak właśnie wyglądała rzeczywistość ;-) ). Także jeżeli kiedyś gdzieś pojawił by się właśnie taki podział (a myślę, że jest on dość kluczowy dla sprawy), to warto by było się mu przyjrzeć dokładnie (łącznie z zachodzącymi w tych kwestiach zmianami w ciągu ostatnich – powiedzmy – 18, 19 lat).