Co trzecia strona internetowa to porno.
Przynajmniej tak twierdzi OpteNet.
Zawsze wiedziałem że strony porno i ich webmasterzy to elita programistyczna. Rzekomo jest w Polsce kilku wyjątkowych speców, wyspecjalizowanych w tworzeniu takich stron. Biznes pornograficzny jako pierwszy, na masową skalę, wprowadził sprzedaż przez internet, jako pierwsi serwowali filmy video. To biznes, który w bardzo dużym stopniu oparty jest o net. I podobno te inwestycje w internet przynoszą niezłą stopę zwrotu! No musi tak być, jeśli 36,21% zawartości internetu to wszelkiego typu pornografia.
Warto też zerknąć na tabelkę, która pokazuje jakich treści przybywa najwięcej (duży obrazek – kliknij by powiększyć):
I tu smutna, z jednej strony, wiadomość – niewiele przybywa blogów. A może to dobra wiadomość dla blogerów? Skoro przyrost jest niewielki to może łatwiej zaistnieć?
Opublikowane przez , dnia 25 września 2008 at 18:46, w kategorii analog, tagi internet, reklama. Link do wpisu. RSS wpisu.


