Skutki awarii są jak widać…
Przegrałem z Microsoftem. Internet Explorer okazał się silniejszy i bardziej uparty. Mimo, że olewa standardy, za nic ma organizacje dbające o czystość kodu itd. wygrał…
Po nocce kombinowania dałem za wygraną. Po prostu zmieniłem layout – mam nadzieję, że tymczasowo. Nie będę go dostosowywał (przerabiał na polski), więc wybaczcie tymczasową dwujęzyczność.
Czy ta sytuacja nie wydaje się Wam znajoma (z codziennej pracy z klientami)?
Opublikowane przez , dnia 19 września 2008 at 12:01, w kategorii analog, tagi reklama. Link do wpisu. RSS wpisu.

Hmm… to może warto – jeżeli istnieje taka możliwość – zmienić platformę i przerzucić się na jakiegoś „klasycznego” bloga?
Szczerze pisząc nie wiem, jak wyglądały próby (przyznaję się bez bicia, że dzisiaj trafiłem tu pierwszy raz
), jednak jak na dość poważną, prezentowaną treść to to wszystko wygląda nieco chaotycznie – szczególnie rażą zlewające się tagi (przynajmniej tak widzę na mojej przeglądarce te „częściej używane) i ten różowy kolor tekstu. Ale to już do Twojej decyzji
Ja też staram się stawiać bardziej na treść niż na wygląd, także zaglądać będę bez względu na szatę graficzną. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Dzięki za te uwagi. Te zlewające się tagi chyba rzeczywiście trochę psują całość. Różowy mi mniej przeszkadza
.
i często zapraszam.
A za komplement „treściowy” bardzo dziękuję…