Jesteś u BrandDoctor'a. Blog jest redagowany przez Marcina Kalkhoff.

reklama atl, czy internetowa…

Czym różni się ATL do BTL i do której szufladki należy włożyć internet?
Kiedyś chyba było łatwiej. ATL to po prostu masowa. Czyli wszystko to, czego konsument nie może dotknąć. Tak? A może należałoby to inaczej zdefiniować? Kiedyś podobna dyskusja toczyła się na blogu miesięcznika Brief – o tu (strona w chwili pisania tego posta nie działała, więc link pokaże błędy SQLa). Bez względu na definicję internet nie załapuje się do żadnej z kategorii, albo inaczej sprawę ujmując, łączy obydwie przestrzenie, zmazując kreskę.
Taki przykład:
Jest sobie firma Hermés. Robi… no właśnie co robi? W internecie ukazała się ich częściowo teaserowa kampania – fajne, ładne króciutkie filmiki (grające po najechaniu na nie kursorem). Wyobraźmy sobie tą kampanię w TV. Nie ma problemu, prawda? Filmiki do obejrzenia tu.

Tagi: , ,

Opublikowane przez Marcin Kalkhoff, dnia 29 kwietnia 2008 at 11:25, w kategorii analog, tagi , . Link do wpisu. RSS wpisu.

poprzednie/następne wpisy

  • komentator

    Marcin, przecież to proste… internet to alternatywny świat, więc można powiedzieć że jest w nim i ATL (reklama masowa) i BTL (zindywidualizowana)

    ATL to wszelkiego rodzaju banery, billboardy, filmy reklamowe i co tam jeszcze

    BTL to mailingi i wszelkie formy spersonalizowane na poziomie jednostki, tak że znamy dokładnego adresata (jego mail, nick etc.)