Nic się nie dzieje…

Piszę rzadko, bo tematów jakoś mi brak.

nie_ma_o_czym_rozmawiac

No bo czy naprawdę tematem na bloga o strategii jest:

Publiczna przepychanka agencji Brainshake z Porsche? No szkoda, że marketerzy nie płacą za przetargi i szkoda, że agencje posuwają się do publikowania korespondencji mailowej. Czy to zamieszanie coś zmieniło? Wiecie coś o tym by klienci chóralnie zaczęli wynagradzać agencje za wysiłek włożony w przygotowanie prezentacji przetargowych?

A może kolejna przepychanka internautów i marki, który nie bardzo przełoży się na sprzedaż? Było NC+, jest dziś Sokołów, jutro będzie ktoś inny. Kto to spamięta? I na ile ta pamięć wystarczy?

No to może wydarzeniem jest, że Adamczyk już nie śpiewa discopolo tylko przelew myli z kawą? EURO Bank rezygnuje z populizmu – choć mam wrażenie, że poprzedni sposób komunikacji (nazwijmy go popularnym) mu się całkiem opłacał.

A może to, że nasi piłkarscy celebryci strzelili focha nie chcąc wziąć udziału w spocie Orange? W końcu wystąpili i wszyscy zapomnieli o sprawie.

A może wydarzeniem jest, że ING Bank, ostatnim swoim spotem, stoi na krawędzi konwencji, którą sam stworzył?

A może wydarzenie to kontrowersyjna reklama mercedesa, której nikt nie wyemitował, marketer się jej wstydzi, a stała się wirusem?

A może wreszcie wydarzeniem jest to, że kolejna agencja interaktywna przejmuje ATLową obsługę marki?

https://www.youtube.com/watch?v=lh3NKIFmy8o

A tu cała lecznicza seria.

Hmm… to może wydarzeniem jest fuzja dwóch sieci reklamowych Omnicomu i Publicisu? Dla pracowników wszystkich zsieciowanych agencji oznacza ona dziś tyle co nic, dla klientów tych agencji, też raczej niewiele. Najwięcej znaczy dla udziałowców.

No to może jakieś znaczenie ma billboard reklamujący skandynawski serwis dla znudzonych związkiem? Tak, ten z byłym prezydentem, podobno umieszczonym przez pomyłkę.

Tak – każde z tych wydarzeń (i wielu innych, które pominąłem i o których zapomniałem) coś dla świata polskiej reklamy znaczy, coś wnosi, czegoś uczy, coś pokazuje. Jak się je wymienia nie zestawione ze sobą, każde wydaje się lekko rzuconym przez plotkujące papugi tematem. Taki branżowy grajdołek. Jednak wymienione razem – jednym tchem – pokazują, że nasz reklamowy świat ewoluuje, marketerzy po 20 latach aktywności na rynku dostrzegają, że kluczem do skuteczności jest wyróżnianie się, dawanie wartości, a dzisiejsza epoka zobowiązuje jeszcze do jednego – do angażowania konsumentów.

Oczywiście z tym ostatnim jest najtrudniej, ale patrząc na Metafen, widać, że można angażować nawet w tak oklepanym, rutyniarskim i zakopanym w konwencji i stereotypach segmencie jak farmacja.

Może coś dorzucicie do tego luźnego, wakacyjnego zbioru utworów wcale, mało, średnio i bardzo ważnych? A może uważacie, że coś co mi wydaje się błahe, jest tak na prawdę przełomowe?

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *